Lipiec 24 2011

Bez kompleksów!

Jakiś czas temu byłam w Londynie. Wałęsałam się po mieście, a z okien wystawowych łypały na mnie okładki Vogue’a czy iD. Nie wiedzieć czemu z perspektywy Oxford Street publikacja w tych tytułach wydawała mi się jedynym wyznacznikiem sukcesu. Za nic miałam swe wcześniejsze osiągnięcia. Moje portfolio nie mogło się równać z doskonałymi sesjami mody w zagranicznych tytułach. Zakotwiczona w tym przekonaniu zwiedzałam kolejne dzielnice wielkiego miasta, aż któregoś dnia czytaj dalej


Lipiec 19 2011

Nowe sposoby na PR

Siedzę sobie w redakcji ELLE i dostaję meila z informacją, że ubrania polskiej projektantki pokazano w wietnamskiej edycji pisma. Czy chcielibyśmy o tym napisać? Wietnam kojarzy mi się co prawda bardziej z wakacjami, niż z modą, ale z zaciekawieniem przeczytałam nazwisko Dudek i ze zdziwieniem stwierdziłam jednak, że nic mi w kontekście mody nie mówi. czytaj dalej


Lipiec 13 2011

Kim jest Małgorzata Czudak?

Jesteśmy tak przyzwyczajeni do kilku nazwisk w środowsku projektantów mody, że otrzymując zaproszenie na kolejną imprezę, w zamęcie i pośpiechu możemy niechcący przagapić okazję obejrzenia dobrej kolekcji. Jeżeli nie podpisał się pod nią Zień, Woliński czy Kupisz – duża frekfencja na widowni pokazu niestety nie jest gwarantowana. A szkoda. czytaj dalej


Lipiec 10 2011

inspirujący Bartek Michalec

Jeśli trafiacie czasami na zdjęcia Bartka Michalca (na przykład w ostatnim numerze ELLE, gdzie jest artykuł o Zuo Corp) i zastanawiacie się, czy projektant na co dzień też ubiera się tak nietypowo, zaręczam, że tak. On rzeczywiście tak wygląda. To współczesny nomad. czytaj dalej


Lipiec 6 2011

Pandora i blogerki

We wtorek firma Pandora przygotowała dla dziennikarzy mody prezentację jesiennej kolekcji. Niespodzianką było pojawienie się pięciu popularnych w Polsce blogerek, które wystąpiły w roli modelek. Zaprezentowały swój sposób na biżuterię. Przy okazji też siebie. czytaj dalej


Lipiec 3 2011

Niedziela z Ossolińskim

Kiedyś napiszę o wszystkich moich byłych asystentach. Jestem z nich dumna jak matka ze swoich dzieci. Wszystko, co osiągają zawdzęczają tylko i wyłącznie sobie jednak, kiedy odnoszą kolejne sukcesy, zwyczajnie chwalę się, że pracowali kiedyś ze mną.

Jednym z nich był Tomasz Ossoliński. Dzisiaj sobie o tym przypomniałam, a dokładnie – naszą rozmowę sprzed lat. Siedzieliśmy w nieistniejącej już kawiarni Modulor na placu Trzech Krzyży w Warszawie nieopodal redakcji VIVY!, w której wtedy pracowałam. Tomasz wrócił właśnie z fascynującej podróży do Indii. Zastanawiał się, co dalej ze sobą zrobić. Od dobrych kilku lat projektował już modę, mieszkał na Śląsku, skąd przyjeżdżał co jakiś czas do stolicy. Podczas tej rozmowy okazało się, że przydałby mu się bodziec do pozostania w Warszawie. Ja szukałam wtedy asystenta. czytaj dalej