Paweł Bednarek

modele sesje zdjęciowe
Paweł Bednarek

Energetyczny, charyzmatyczny i pełen wdzięku. Ma w sobie coś z romantycznego chuligana. (Mam nadzieje Paweł, że nie obrazisz się za to słowo). Swoją obecnością na planie przypomniał mi, że uwielbiam pracować z zawodowcami. Ba! Z topmodelami!

Zdjęcia robiliśmy u progu wiosny, było zimno (ja jeszcze w puchówce). Przez cały tydzień poprzedzający sesję męczyłam fotografkę pytaniami, czy model aby na pewno wie, że pracuje w plenerze i czy nie będzie miał nic przeciwko temu, że zmarźnie.

Nie miał. Zmarzł potwornie. Siny był po trzech godzinach – tyle trwały zdjęcia. Przez cały czas uśmiechnięty przekonywał, że taka temperatura to nic, że w Chinach to się dopiero pozuje na mrozie w letnich kolekcjach, że modelki i modele powinni mieć związki zawodowe, bo ich praca bywa, delikatnie rzecz ujmując, niewdzięczna. Miałam wrażenie, że chłopak powie wszystko, by zniwelować moje wyrzuty sumienia zatroskanej stylistki.

Do zdjęć wybrałam sporo ubrań z kolekcji Konrada Parola. Wydawały się “trudne” na pierwszy rzut oka. Takie, w których przeciętny facet może wyglądać dziwnie. Paweł zakładał złote spodnie czy szorty zdobione aplikacjami z pleksi, które wyglądały zupełnie “normalnie”. Przepraszam za te słowa: “trudny” i “normalny”. Mam świadomość tego, jak postrzegana jest męska moda. Sama się na tym łapię, że patrząc na ubrania z męskich kolekcji, zastanawiam się, czy widziałabym w nich mojego mężczyznę. Jasne, że staram się wyłączyć subiektywne spojrzenie, gdy stylizuję sesję zdjęciową, nie ubieram modelek tak, jakbym ja się ubierała prywatnie, to byłoby nudne. To zresztą temat na zupełnie inny wpis na blogu. Podsumowując: ubrania Parola mogły wydawać się dziwne. Tymczasem Paweł Bednarek zakładał złote spodnie, które za sprawą jego charyzmatycznej osobowości, stawały się nieoczekiwanie równie “normalnymi” jak na przykład dżinsy z H&M. Przypuszczam, że gdyby miał na sobie dżinsy z H&M, zyskałyby one rangę rockandrollowego glamouru, na przykład w stylu dawnych pokazów Hedi Slimane dla Dior Homme.

Model ma 24 lata, w branży jest od sześciu. Sam zgłosił się do warszawskiej agencji Orange. Od początku wróżono mu wielką karierę, którą utrudnił mu jego wzrost. Mierzy zaledwie 182 cm wzrostu, niestety mniej niż gwiazdy modellingu. Dlatego największą popularność zyskał na rynku azjatyckim. Współpracuje z londyńską agencja FM. Na swoim koncie ma między innymi sesje dla I-D, Arena Homme Plus (z Davidem Simsem i Marie-Amelie Sauve), Harper’s Bazaar, Jalouse (Z Jean-Bapitste Mondino), oraz japońskiego Dazed & Confused. Współpracował z markami Balenciaga (lookbook na jesień/zimę 2008) i Tompan (wiosna/lato 2010).

Paweł pozuje genialnie. Wczuwa się w klimat sesji, zachowuje się przed aparatem niezwykle inspirująco. Fotograf może skupić się jedynie na kompozycji kadru. Nie musi prowadzić modela. Obserwując go, przypomniałam sobie, jak bardzo teatralna i ulotna może być moda. Poza, spojrzenie, zatrzymanie, klik, nie ma, prysnęło. Od nowa.

Zdjęcia z sesji opublikuję, jak tylko będzie to możliwe. Paweł Bednarek pozował Eloise Ash. Asystował nam Maciej Nowak.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *