Życiowo

Brak sklepy

Tak sobie piszę o pokazach mody i naszych polskich projektantach, luksusowych perfumeriach i wyjątkowych zdarzeniach, tymczasem w życiu każdy z nas chodzi sobie często po domu i w tym domu też chciałby fajnie wyglądać. Czy nie?

Nie pisałabym tego, gdyby Kasia Łucjanek (PR Manager marek takich jak Zara, Bershka, Pull and Bear, czyli hiszpańskich, zrzeszonych pod szyldem Inditexu) nie zaprosiła ostatnio dziennikarzy na otwarcie nowego sklepu, w nowej aranżacji. Sprawa dotyczyła marki Oysho, która specjalizuje się w projektowaniu odzieży do noszenia po domu.

 

Wstyd się przyznać, Oysho jest w Polsce od sześciu lat, a nigdy wcześniej nie byłam w ich sklepie. Wybrałam się więc do Arkadii, gdzie nowy sklep ma wystrój, jak to Kasia Łucjanek określiła: “loftowo paryski”.

Żyrandol w nowym sklepie Oysho w warszawskiej Arkadii

Coś może w tym jest. Jednak pomimo jego przyjazanej i nieprzesadnie absorbującej moje zmysły urody, najciekawsze wydały mi się zaprezentowane w tym sklepie spodnie od piżamy. Dostępne w dużym wyborze ładnych wzorów, w których można nie tylko chodzić po domu, ale też wynosić śmieci, a w sezonie takim jak ten, kiedy to modne są piżamy poza domem, właściwie można się w nich pokazać i na salonach. W odpowiedniej stylizacji oczywiście. Następny wpis dotyczyć będzie dostępnych w Polsce, zdobionych diamentami zegarków od Harrego Winstona. Piszę zatem o Oysho, żeby nie było, że tylko wielki świat kuchenny blat.

 

1 thought on “Życiowo”

  1. Lubię Oysho, choć poza spinką do włosów nigdy tam nic nie kupiłam. Dziwi mnie trochę rozpiętość oferowanego tam asortymentu. Na pierwszy rzut oka to sklep typowo bieliźniany, jednak od kiedy mają tam również ubrania i buty do chodzenia na co dzień, straciłam orientację w topografii sklepowej. No i czasami nietrudno pomylić spodnie od piżamy z tymi zwykłymi…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *