Tatuum Unique z bliska

Brak

Chwaliłam ich kolekcję pokazaną na łódzkim Fashion Weeku a dzisiaj miałam okazję obejrzeć ją z bliska. Projektanci firmy spotkali się z dziennikarzami w studiu fotograficznym Magic Light na warszawskiej Pradze.

Tatuum z bliska wygląda bardzo dobrze. Tak samo dobrze jak na wybiegu. Najbardziej podobają mi się jednak… ceny. Lśniące sukienki wieczorowe, które można już dzisiaj kupić za pośrednictwem strony internetowej kosztują zaledwie po 249 złotych.

Pomimo, że marka jest na naszym rynku już ze 12 lat i ma ze 100 sklepów nie tylko w Polsce, ale też w Europie wschodniej, a nawet w Chinach – nigdy o niej w swojej dotychczasowej pracy nie miałam okazji pisać. Bo też nie było powodu. Masowa konfekcja, bez żadnego odniesienia do trendów, o których lubią rozprawiać miesięczniki kobiece.

Na pierwszym pokazie Tatuum Unique zaprezentowanym niedawno podczas łódzkiego tygodnia mody, redakcję ELLE reprezentowałam jedynie ja, a z dziennikarzy, których znam, oprócz mnie był także Michał Zaczyński z Newsweeka. Inni prawdopodobnie nie spodziewali się, że firma może pokazać coś ciekawego, a że prezentacja była w porze obiadowej…

Tym większe było nasze (moje i Michała, z którym komentowaliśmy pokaz siedząc obok siebie na widowni) zaskoczenie i radość. To jedna z lepszych kolekcji ostatniego tygodnia mody, o czym pisałam już wcześniej. Świetnie zaprojektowana, do noszenia, lekka, zdobiąca kobietę. Jak się okazało dzisiaj, wcale nie będzie droższa od rzeczy dostępnych w sklepach Tatuum. Powieszą ja w niektórych, obok tego, co wisi tam zazwyczaj, a pojedyncze modele już teraz można kupić on-line. Niech nie zniechęci Was kiepski lookbook. Rzeczy na żywo wyglądają lepiej, niż na zdjęciach.

Miałam okazję pogadać dzisiaj z projektantami marki, którzy nie kryli entuzjazmu, że projektując tę linię nareszcie mogą trochę zaszaleć. Szaleństwem, jak się okazuje jest wprowadzenie koloru (mięta i koral oraz biel), bo – jak doskonale wiecie – i tak najbardziej lubimy ubierać się na szaro lub czarno. Z dumą zaprezentowali mi model, o który ich spytałam, bo zapamiętałam go z pokazu: krótki żakiet z czterema szwami na ramionach. Uszyty bardzo dobrze. Przeżywam to, bo na tle wielu kolekcji pokazanych podczas łódzkiego tygodnia mody – ta wyróżniała się przede wszystkim jakością konstrukcji. Projektanci marki od ponad dekady szyją rzeczy do noszenia i doskonale wiedzą, że pozszywane byle jak płachty materiału, które pojawiają się u innych i udają wielką sztukę – z Zarą, H&M-em czy TopShopem konkurować nie mogą. Tatuum Unique może. Ciekawa jestem, jak Wam się spodoba? Czy zdradzicie Zarę dla polskiej marki?

Firma sprzedaje też biżuterię z logo Coyoco. Nie projektują tych rzeczy, tylko je ewentualnie modyfikują, zamawiając gotowe wzory (tak robi większość marek na tym poziomie cenowym). Wybrałam dla siebie naszyjnik, który prezentuję poniżej. Całkiem nieźle wygląda z dżinsową koszulą All Saints. Prawda?

A tak wygląda z czarnym kardiganem. Popsuło mi się zapięcie po jednym dniu, ale poradziłam sobie z aksamitną tasiemką i zawiązałam go z tyłu na kokardkę.

 

6 thoughts on “Tatuum Unique z bliska”

  1. Żakiet wygląda obłędnie! Rzeczy na stronie rzeczywiście zdradzają potencjał, ale zdjęcia im w tym nie pomagają. Z chęcią bym się na coś skusiła, szczególnie, że ceny są zachęcające. Ale najpierw wolałabym zobaczyć je na żywo i przymierzyć – czy linia Unique będzie/jest też w zwykłych sklepach Tatuum? Nie wiem, gdzie mam szukać 🙂

    1. W zwykłych sklepach bedzie, ale dopiero po Nowym Roku. Czyli z wiosenną kolekcją. Cekinowe sukienki, które nadają się na Sylwestra, są już w sprzedaży on-line.

  2. ja w ogóle zauważyłam już kilka miesięcy temu, że mają świetne rzeczy… kiedyś koło ich witryn przechodziłam obojętnie, dopóki pewnego dnia nie weszłam i nie doznałam zdziwienia i olśnienia zarazem, że tyle tam super odszytych i skrojonych rzeczy. nie wiem, czy tatuum było takie zawsze, tylko ja tego nie zauważałam, czy przyszedł jakiś przełomowy moment w tej marce, że wzięli się za siebie. super.

  3. Linia Unique świetna, szkoda, że nie ma męskiego odpowiednika, bo właśnie takiego “modowego oddechu” bardzo brakuje męskiej linii. Mimo dobrej jakości ubrań (kardigan z kaszmirem znaleziony w jakimś outlecie ciągle wygląda doskonale mimo swoich 5 lat:)Tatuum nie umie ich dobrze sprzedać. Myślę tu o komunikacji wizualnej, bo zarówno lookbook jak i witryny, na które zwracam uwagę poniekąd zawodowo, straszą. Brakuje jakiejś spójnej koncepcji i dobrego specjalisty od visual merchandisingu. Większość z nas “kupuje oczami”, a “manekin cichym sprzedawcą”. O tym Tatuum zapomniało, a szkoda, bo marnują potencjał świetnych ubrań, które na witrynie wyglądają smutno i niezachęcająco.

  4. Zgadzam się w 100%. I rzeczywiście, większość dziennikarzy z góry założyła, że kolekcja będzie zła. Ich strata. No i samego Tatuum – recenzji z ich pokazu praktycznie nie było, a szkoda.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *