Trzeba zobaczyć!

fotografowie podróże sklepy wystawy

Pisał o tym sklepie Filip Niedenthal w Twoim Stylu jakieś pół roku temu. Zapisałam sobie podany wtedy adres  strony internetowej na żółtej karteczce i wkleiłam ją do mojego przewodnika po Berlinie wydanego przez Między Nami. Uwielbiam przewodniki Między Nami, ale to temat na inny wpis. Jestem też fanką Filipa, jak wiadomo, więc skoro on polecał ten adres, wybrałam się na poszukiwania. Niestety, byłam mało uważna i kiedy znalazłam w sieci stronę sklepu, zaznaczyłam sobie na mapie ulicę, na której się mieści, nie spisawszy już numeru. Sądziłam, że z daleka rzucą mi się w oczy wypasione witryny. Nic z tych rzeczy. Jedyny znak istnienia oazy z modą w tej okolicy to niewielki czasny napis na ścianie budynku. Sklep mieści się w bramie budynku. Dlatego wszystkim podaję teraz jego adres: Potsdamer Strasse nr 81.

Nie pisałabym o tym miejscu, gdyby nie wystawa, którą w nim zorganizowano (czynna do 25 lutego).

Kilkanaście zdjęć wykonanych nocą w mieście.

Nie robiłyby większego wrażenia, gdyby nie intrygujące podpisy.

Autorką zdjęć jest Anna Kahn, która pochodzi z Rio de Janeiro. Chcąc zaprotestować przeciwko przemocy na ulicach rodzinnego miasta i przypadkowej śmierci niewinnych, których dosięgły zabłąkane kule, artystka zrobiła zdjęcia miejsc, w których niektóre z tych osób zginęły. Opisując w kilku słowach kim były.

Są takie chwile, kiedy mam dosyć mody. Ile można zajmować się ubraniami? Zdaje się, zapominam wtedy, że jednak tworzą je wrażliwi artyści. Wrażliwymi artystami bywają także właściciele wyjątkowych butików. Takich jak Andreas Murkudis, gdzie oprócz zachwytów nad nową kolekcją Driesa van Notena, intrygującym zapachem kosmetyków Aesop, czy albumem Susan Derges, przed kupieniem którego powstrzymał mnie aktualny brak stałej pracy – można doznać nieoczekiwanego zupełnie uczucia smutku nad losem brutalnie uśpionych mieszkańców innego wielkiego miasta na odległym kontynencie.

 

Andreas Murkudis, Berlin, Potsdamer Strasse nr 81  www.andreasmurkudis.com

 

 

4 thoughts on “Trzeba zobaczyć!”

  1. pamiętam jak filip podał ten adres w “twoim stylu” bodajże… od razu sprawdziłam na necie i muszę przyznać: rzeczy są super…

  2. Pani Alicjo, bardzo ciekawe miejsce, zapisuję adres 🙂
    Czekam na wpis o przewodnikach “Miedzy Nami”. Między nami mówiąc 😉 mam co do nich mieszane uczucia. Od razu spodobała mi się koncepcja i ze szczególną ciekawością przeglądałam te o miastach, które mało znam. Ale wiele miast z cyklu znam bardzo dobrze i po lekturze wychodzę z założenia, że subiektywny przewodnik (to plus) powinien być również przewodnikiem rzetelnym i aktualnym, bo inaczej czar pryska. A szkoda!

  3. Andreas Murkudis jest mistrzem świata. W najnowszym butiku jeszcze nie byłam, za to dobrze pamiętam miejsce przy Munzstrasse – prowadzone bodajże przez jego brata, Kostasa. Akurat wtedy ruszył projekt tegoż brata właśnie, zawierający w sobie ten sam model jedwabnej sukienki w 143 kolorach. Do noszenia w różnych konfiguracjach. Wyglądało to obłędnie. Wieszak z dziecięcymi sweterkami mi o tym przypomniał.
    Trudno :). Następną wizytę w Berlinie zacznę od tego miejsca.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *