Nie zabijajcie posłańców!

projektanci mody sklepy sklepy on-line

Dobra nazwa na markę odzieżową? Bardzo. Don’t Shoot The Messengers czyli DSTM to nazwa młodej firmy, która siedzibę ma w Berlinie a tworzą ją Kanadyjka Jen Gilpin i Nowozelandczyk Kyle Callanan. Zdecydowali się zamieszkać w mieście oddalonym od nas zaledwie o kilka godzin jazdy pociągiem i w centrum modnego Mitte mają butik, który choć znam tę dzielnicę dosyć dobrze, do tej pory niestety omijałam. Bo łatwo. Umiejscowiony w wąskiej bocznej uliczce nie zaprasza wielkimi witrynami, jedynym znakiem jego obceności jest wystawiony na chodnik stojak z logo marki.

Oferowana przez nich moda (którą można też kupić on-line) nie jest tania: t-shirty po 50 Euro, jedwabne topy po 130, spodnie po 230. Zdecydowanie jednak świetnie uszyta i stylowa. Na punkcie jakości mam bzika, wszystko dokładnie podotykałam, zajrzałam do każdej podszewki. Jest O.K. DSTM projektują z myślą o tych, którzy bardziej niż trendy cenią sobie styl. Dużo czerni, proste fasony, niezbyt dopasowane do sylwetki, liczy się detal. Ich moda nie jest fotogeniczna, natomiast w życiu prezentuje się wyśmienicie. Upatrzyłam sobie niepowtarzalną kopertówkę z ozdobnym uchwytem, który kiedyś zdobił francuski stary mebel.

Następnego dnia po mojej wizycie w butiku, miałam okazję obejrzeć kolekcję duetu prezentowaną podczas tygodnia mody. To ich piąty sezon. Pokazali kilkanaście sylwetek damskich i męskich. Jedwabne sukienki w kolorach błękitu i musztary, także kilka czarnych. Porządne płaszcze, zarówno trencze, jak i cieplejsze, wełniane. Suknie wieczorowe dla bardziej wyrafinowanych celebrytek. Nawet żakiety ze spodniami.  Najbardziej podobała mi się skórzana galanteria, a dokładnie dekoracyjne paski noszone jak szelki. Bardzo proste, nasuwające skojarzenia z wyrafinowaną uprzężą. Seksi. Obserwując pokaz, po raz kolejny pomyślałam o tym, jak silny wpływ na współczesną modę miał Martin Margiela. Długie, zaczesane na twarz włosy, luźna forma ubrań, wysokie skórzane kozaki. Kilkanaście lat temu tak wyglądające modelki na jego pokazach – szokowały. Dziś ubierają się tak zwyczajne dziewczyny, nie tylko te z pokazów młodych projektantów. Kto znowu pokaże coś naprawdę nowego?

Na zakupy do DSTM warto się wybrać. Polecam ich stronę, a także butik. Jeśli będziecie w Berlinie koniecznie udajcie się na Mitte (o ile już nie znacie tej dzielnicy). Mnóstwo butików nieznanych projektantów, gdzie do tej pory udało mi się upolować kilka skarbów, które służą mi wiernie do dziś. Nikt nie może domyślić się, jak wygląda logo ich marki. Choć konkurować mogłyby z tymi najbardziej wypromowanymi.

2 thoughts on “Nie zabijajcie posłańców!”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *